Test pasty curry Hotz z przepisem na wegańskie curry z kalafiorem, ziemniakami i cieciorką

21 maja 2018opycha.pl

Chciałabym się z Tobą podzielić wynikami kolejnego testu produktu firmy Hotz. Tym razem padło na pastę curry. Ponadto chcę podzielić się z Tobą swoim przepisem na wegańskie curry z kalafiora, ziemniaków i cieciorki. Tradycyjnie badam skład, podaję wady i zalety, ale przede wszystkim interesowało mnie jak pasta poradzi sobie w gotowym daniu – czy jej smak przebije się przez mleczko kokosowe i dzięki temu mój obiad zyska orientalny smak. Zainteresowany? Zapraszam do lektury!

Test pasty curry Hotz z przepisem na wegańskie curry z kalafiorem, ziemniakami i cieciorką

SKŁAD

Na etykiecie producent napisał następująco: 36% przecier pomidorowy, świeża ostra papryka 33%, czosnek 7%, imbir, kurkuma, kmin rzymski, kolendra, sól himalajska, ocet jabłkowy, olej roślinny, cukier, cynamon, kardamon, goździk. Tym razem nieco dłuższy skład, ale to normalne w wypadku curry. Myślę, że lista składników jest zrozumiała dla przeciętnego konsumenta i nie muszę niczego wyjaśniać.

PLUSY PASTY CURRY HOTZ

Pierwszy plus to smak. Jest intensywny, pikantny i wyrazisty. Takie curry lubię i tym bardziej się cieszę, że w składzie znajdują się same znane mi produkty. Dzięki curry Hotztemu wiem, iż smak nie został wzmocniony jakąś chemią. Kolejną zaletą jest konsystencja. Hasło producenta brzmi „HOTZ koncentrat dobrego smaku” i  w tym wypadku faktycznie tak jest. Pasta się nie rozwarstwia, mimo iż ma w składzie olej roślinny, to nie oddziela się on (jak w niektórych przypadkach) i nie tworzy nieestetycznego efektu tafli tłuszczu na wierzchu. Gdy przygotowałam swoje curry, to faktycznie zachowało ono smak i nie było zdominowane przez mleczko kokosowe. Kolejnym aspektem, który mnie cieszy jest wielkość opakowania. W słoiczku znajduje się 80 g pasty, dzięki czemu nie będzie mi zalegać miesiącami w lodowce.

MINUSY PASTY CURRY HOTZ

Cóż ja mogę wymienić w minusach… Najwyżej cukier, ale to już żeby się przyczepić. Jest gdzieś w końcówce składu, więc nie wsypano go do pasty tak wiele. No jeszcze może komuś przeszkadzać, że słoiczek jednak jest zbyt mały, ale ja po tym, jak niejednokrotnie znajdowałam po pół roku jakieś naruszone pasty tego typu na dnie lodówki uznałam, iż nie po to płacę za jakość, żeby potem znajdować takie kwiatki i się zastanawiać, czy jeszcze to jeść, czy już utylizować.

PRZEPIS NA WEGAŃSKIE CURRY Z KALAFIORA, ZIEMNIAKÓW I CIECIORKI

składniki na dwie porcje:

pół małego kalafiora
2 średnie ziemniaki
pół puszki cieciorki
mała cebula
pół małej puszki mleka kokosowego
pół słoiczka curry Hotz
1-2 łyżeczki skrobi (mąki) ziemniaczanej
garść siekanej natki pietruszki
2 i 1/4 szklanki wody
odrobina oleju
sól

przygotowanie:

  1. Najpierw podziel kalafiora na małe różyczki, ziemniaki obierz i pokrój w małą kostkę, cebulę pokrój w piórka (pamiętaj, aby obciąć „piętkę”). Na dość dużej patelni, na niedużym ogniu rozgrzej odrobinę oleju. Wrzuć na nią ziemniaki i cebulę. Podsmażaj co jakiś czas mieszając, aż cebula zacznie się rumienić. Zalej 2 szklankami wody i dalej podgrzewaj, ale tym razem już na średnim ogniu.
  2. Gdy większość wody odparuje wlej mleczko kokosowe i zmniejsz ogień. Podgrzewaj całość jeszcze chwilę, tym razem jednak częściej mieszając. W międzyczasie rozprowadź 1-2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej w 1/4 szklanki wody. Dodaj na patelnię pół słoiczka pasty curry Hotz, cieciorkę i wymieszaj dokładnie. Dolej rozrobioną skrobię ziemniaczaną i cały czas mieszając podgrzewaj, aż sos zgęstnieje. Uważaj jednak, aby nie zrobił się „kisiel”. Wyłącz ogień.
  3. Na koniec, po tym jak już skończysz podgrzewać danie dodaj na patelnię siekaną natkę pietruszki i wymieszaj. Jeśli się boisz, że zniknie ona gdzieś w sosie, możesz nią posypać potrawę już po przełożeniu na talerz. Twoje wegańskie curry z kalafiora, ziemniaków i cieciorki jest już gotowe!
Poprzedni post Kolejny post