Jak ograniczać sól w posiłkach?

5 kwietnia 2018opycha.pl

Nowinek dietetycznych codziennie przybywa. Każdy lekarz powołuje się na jakieś badania, które po niedługim czasie uznawane są za błędne lub nieaktualne. Jedno jest pewne – bardzo często używamy zbyt wiele soli w kuchni, co od zawsze jest uważane za niezdrowe. Jak zatem ograniczać sól w posiłkach, aby zachować dobry smak i nie jeść jałowych potraw? Mam na to swoje trzy sposoby: czytanie etykiet, chilli i sok z cytryny. Zainteresowały Cię te metody? Poniżej opisuję je dokładniej.

jak ograniczać sól w posiłkach

CZYTAJ ETYKIETY, TO POMOŻE CI OGRANICZAĆ SÓL W POSIŁKACH

Podstawową rzeczą, jaką wypada wykonać przed przygotowaniem posiłku jest przeczytanie etykiety produktu. Dlaczego? Wiele osób nie jest tego świadomych, ale producent często sam dodaje sól do półproduktów. Nie mam nawet na myśli gotowych dań, tylko półprodukty. Kiedy szczególnie warto zajrzeć w skład? Najczęściej można się „naciąć” na mięsach mielonych, wszelkiego rodzaju stekach. Całkiem niedawno kupiłam mięso mielone z indyka, które właściwie było już przyprawione. W składzie znajdowała między innymi się sól i pieprz. Jeśli bym go nie przeczytała, to pewnie dorzuciłabym swoją porcję soli. Pomijam fakt, że to mięso po przygotowaniu i tak mi nie smakowało (dlatego najlepiej kupować mięso bez przypraw), ale to była najprostsza droga do spożycia niepotrzebnie podwójnej dawki soli. To samo przytrafiło mi się kilka lat temu z mrożonym stekiem z łososia. Myślałam, że kupiłam uformowane mięso ryby, a tu proszę – rozmrażasz, wrzucasz na patelnię i sru na talerz, przyprawy niepotrzebne. Niestety aby się o tym dowiedzieć, trzeba oczywiście przeczytać skład.

MAGIA CHILLI…

Wszędzie, gdzie czytam o tym jak ograniczać sól w posiłkach czytam „używaj ziół, a nie będziesz musiał solić”. No niestety, ale nie zgodzę się z tym w 100%. Lubię wyraźne smaki, więc chyba musiałabym posiekać cały krzak bazylii do sałatki. Też tak masz? Jest sposób na to, aby ta sama sałatka czy mięsny posiłek nie były mdłe. Dodaj choć odrobinę chilli. Dlaczego? Chilli ma wyraźny, pikantny smak i z pewnością potrawa nie przejdzie koło naszych kubków smakowych obojętnie. Nie musisz się bawić w siekanie papryczek, są przecież zamienniki świeżego chilli. Potrawy z sosem i mięsa możesz doprawiać proszkiem chilli, który dobrze wpisze się w danie swoją fakturą. Inną, chyba moją ulubioną opcją jest chilli z młynka. Jako osoba nosząca soczewki kontaktowe bardzo cenię sobie fakt, że nie muszę siekać za każdym razem papryczki, bo kapsaicyna nadająca jej pikantny smak trudno zmywa się z palców, a włożyć do oka soczewkę dotkniętą takim „pikantnym” palcem to spore cierpienie (uwierz mi, znam to z autopsji). Pomijając soczewki, używanie chilli z młynka jest bardzo wygodne dla każdego. Kupujesz gotową mieszankę w takim młynku jak pieprz czy sól i dokładnie tak samo doprawiasz potrawę – mielisz nad talerzem czy pojemnikiem i gotowe! Świetna opcja, która doskonale sprawdza się we wszystkim, nawet w sałakach.

SOK Z CYTRYNY LUB OCET DOSKONAŁE DO WARZYW I DRESINGÓW

Moim ostatnim sposobem na to, jak ograniczyć sól w posiłkach jest dodatek cytryny lub octu. Oczywiście nie mam na myśli octu spirytusowego, bo to trochę jak przejść z deszczu pod rynnę. Na rynku pojawiło się wiele octów łagodniejszych w smaku i lepszych dla zdrowia, np. ocet balsamiczny, jabłkowy, gruszkowy czy winny… Sok z cytryny czy ocet warto zmieszać z oliwą i polać tym sałatkę, grillowanego kurczaka czy rybę. Ja w przypadku warzyw z takim dressingiem najczęściej już w ogóle nie dodaję soli. Kwaskowy smak podbija wyrazistość w zadowalającym mnie stopniu. Do mięs i ryb polecam w szczególności używać soku z cytryny. Grillowane mięsa zdarza mi się skropić czystym sokiem z cytryny, nawet bez oliwy. Do tego odrobina chilli i takie danie nie ma prawa być jałowe. Octy natomiast zachowałabym dla warzyw i była bardziej ostrożna z ich ilością.

UŻYWAĆ TEJ SOLI CZY NIE UŻYWAĆ?

Chciałabym jeszcze w kilku słowach podsumować mój dzisiejszy wpis. Jak sam tytuł skazuje – podaję moje sposoby na ograniczanie soli w posiłkach, ale nie na całkowitą eliminację. Dlaczego? Człowiek potrzebuje mimo wszystko przyjmować sól do organizmu. My jednak tak, jak z cukrem, mamy tendencję do przesady. Solimy wszystko, nawet kanapki, na których ląduje posolony przez producenta ser i również wcześniej posolona wędlina. Ja nawet to rozumiem, nasz organizm lubi słony smak. Mimo wszystko warto jednak przemęczyć się chwilę i przyzwyczaić do mniej słonych smaków, bo może nam to oszczędzić stania w kolejkach do lekarza.

Poprzedni post Kolejny post