Efektywnie w kuchni, czyli jak prostymi metodami podkręcić tempo (fragment e-booka)

23 listopada 2018opycha.pl

Już od jakiegoś czasu trąbię o mini e-booku „Efektywnie w kuchni”, który dostaniesz za darmoszkę przy zapisie na mój newsletter. Temat ruszyłam już w lipcu, ale coś nie bardzo mi szło. Potem zaczęłam pisać przewodnik jeszcze raz, o czym wspomniałam już we wpisie informującym, że w ogóle taki mini e-book powstanie. Z mojego przewodnika dowiesz się, jak wprowadzając kilka pozornie niewielkich zmian podkręcisz swoje tempo w kuchni. W e-booku nie odkrywam Ameryki, bazuję na podstawach, które raczej doskonale znasz, ale nie bardzo stosujesz, bo nie wiesz jakie to może dać efekty. Znam to z autopsji. Też kiedyś nie szło mi w kuchni, też kiedyś spędzałam dużo czasu przy garach… Dopiero praca w orientalnej restauracji pokazała mi, że kwestie takie jak odpowiednie wyposażenie, noże czy choćby dbanie o porządek mogą skrócić czas spędzony przy garach. Na co go poświęcisz? to już Twoja sprawa 😉 Oczywiście znając życie nie u każdego to zadziała, ale myślę, iż większość z osób, które popełniają podstawowe błędy po przeczytaniu mojego krótkiego poradnika, a przede wszystkim wprowadzeniu w życie zmian odzyska kilka ekstra chwil! Podrzucam więc jego fragment, który pozwoli Ci sprawdzić, czy masz apetyt na więcej!

okładka e-book efektywnie w kuchni opycha.pl

Efektywnie w kuchni, czyli fragment mini e-booka

1. WSTĘP

Cześć! Jeśli czytasz ten poradnik, to znaczy, że spędzasz w kuchni więcej czasu, niż masz ochotę. Śmiało mogę stwierdzić, że takich osób jak ty jest więcej! Wiem to między innymi dlatego, iż dość często słyszę „chciałbym więcej gotować, ale nie lubię stać pół dnia przy garach”. Owszem, kuchnia na miarę gwiazdki Michelin prawdopodobnie wymaga sporego nakładu czasu i pracy, ale dobre, domowe jedzenie wcale nie musi oznaczać godzin spędzonych przy kuchni! Mój minie-book ma na celu pokazać ci, jak w prosty sposób zwiększyć swoją efektywność w kuchni. Postaram się w luźny sposób przeprowadzić cię przez temat organizacji siebie i swojej kuchni tak, aby czas przygotowywania posiłków skrócić do niezbędnego minimum. Zaoszczędzony czas możesz spędzić z rodziną, przyjaciółmi lub po prostu poleżeć na kanapie!
No dobrze, ale kim ja właściwie jestem? Skąd mam wiedzę, która może być dla ciebie użyteczna? Od jakiegoś czasu prowadzę blog kulinarny opycha.pl, ale podstawowymi źródłami tej wiedzy jest kilkuletnia praca w kuchni orientalnej restauracji oraz życiowe doświadczenie. W tak zwanym „chińczyku” wszystko odbywało się bardzo szybko. Praca bywała ciężka, ale dzięki niej nauczyłam się kilku rzeczy, które istotnie wpłynęły na moje obecne tempo pracy w kuchni. Ponadto od tych kilku lat obserwuję inne osoby gotujące w swoich prywatnych kuchniach, wiem jakie błędy są najczęściej popełniane.
Postaram się wykorzystać swoje doświadczenia i wnioski wyciągnięte z obserwacji, aby pomóc ci w zwiększeniu twojej efektywności w kuchni. Nie spodziewaj się sztywnych elaboratów czy lania wody. Zamierzam po przyjacielsku i na luzie, krok po kroku, przeprowadzić cię przez ten poradnik. Sama kiedyś prawdopodobnie popełniałam te same błędy, miałam te same złe nawyki, zatem mogę spokojnie posiłkować się przykładami wziętymi z życia!
To jak, zabieramy się za twoje małe grzeszki? O nich i o innych „spowalniaczach” przeczytasz w dalszej części e-book’a, zapraszam!

2. URZĄDZANIE KUCHNI

Na początek opiszę podstawy, czyli podręcznikowe urządzenie kuchni, a raczej samego ciągu roboczego. Ciąg roboczy to nic innego jak odpowiednia kolejność blatów i sprzętów AGD, która ma na celu zoptymalizować kolejność wykonywanych czynności. Brzmi skomplikowanie? Pewnie trochę tak, ale to naprawdę proste.

Ciąg roboczy obejmuje następujące elementy:

  1. lodówka
  2. zlew
  3. blat roboczy
  4. kuchenka (gazowa, indukcja, płyta grzewcza itp.)

Widzisz, nie wymieniłam niczego nadzwyczajnego, wszystko masz w swojej kuchni. Cała magia polega jednak na odpowiedniej kolejności. Prawidłowe ustawienie jest właśnie takie, jak powyższa lista. Najpierw lodówka, potem zlew, następnie blat roboczy i na koniec kuchenka. Dlaczego akurat tak? Opowiem na przykładzie z życia wziętym. Chcesz ugotować obiad. Wyciągasz produkty z lodówki i wkładasz je do zlewu. Następnie je myjesz i odkładasz na blat roboczy. Tam kroisz, siekasz, trzesz i wykonujesz inne tego typu czynności. Na koniec całość wrzucasz do gara czy na patelnię i podgrzewasz na kuchence. Gołym okiem widać oszczędność czasu, bo nie marnujesz go na zbędne krzątanie się po kuchni. Wzorcowy ciąg roboczy jest też niekiedy rozszerzony o dodatkowy blat jeszcze przed lodówką, aby kłaść na nim zakupy po powrocie ze sklepu i po segregacji chować część produktów do lodówki.

Czy więc teraz musisz rozwalić swoją kuchnię w drobny mak i zrobić gruntowny remont? Absolutnie nie. Ja sama nigdy nie mieszkałam w mieszkaniu, gdzie był idealny ciąg roboczy i jakoś sobie radzę. Ba, nawet bardzo dobrze sobie radzę. Miałam okazję korzystać z takiej kuchni przez nieco ponad tydzień i fakt, jest to ułatwienie i możesz to wziąć pod uwagę przy urządzaniu nowego mieszkania. Mimo wszystko nie sądzę jednak, aby była to na tyle istotna oszczędność czasu, aby specjalnie na tę okazję przeprowadzać remont. Nie okłamujmy się też, że życie wszystko weryfikuje i tutaj i tak nie obędzie się bez krzątaniny po kuchni, bo przecież część produktów masz poupychaną po szafkach i szufladach. Myślę, iż jeśli nie planujesz akurat teraz remontu czy zakupu nowego lokum, to najlepiej będzie, jeśli skupisz się na kolejnych radach, które pozwolą zwiększyć efektywność w kuchni bez tego typu rewolucji.

JAKIE KORZYŚCI DA CI PRZECZYTANIE MINI E-BOOKA „EFEKTYWNIE W KUCHNI”?

Już na zakończenie podpowiem Ci jeszcze, jakie cele sobie postawiłam pisząc swój poradnik. Przede wszystkim chcę przekonać tych, którzy nie gotują, bo zajmuje im to sporo czasu, że można to zmienić. Mało tego – można to zmienić prostymi sposobami. Chciałabym też pokazać, że aby gotować smacznie i stosunkowo szybko nie trzeba wydawać masy pieniędzy na sprzęt czy kursy gotowania.  Przede wszystkim jednak chciałabym, aby gotowanie nie kojarzyło Ci się z męczarniami w kuchni, tylko ze sprawnym przygotowaniem posiłków. Jeśli choć kilka osób wprowadzi w życie moje porady, a dzięki temu oszczędzi czas, który przeznaczy potem dla rodziny, przyjaciół, czy choćby na leżenie na kanapie i odpoczywanie, to będę wiedziała,że było warto!

Poprzedni post Kolejny post