Zielony proszek

23 marca 2017opycha.pl

Jeżeli jesteś na bieżąco z kulinarnymi trendami, to zapewne już słyszałeś o matchy. Jest to sproszkowana herbata z Japonii, którą łatwo zabarwić potrawy na zielono. Przypisuje się jej pozytywny wpływ na nasze zdrowie, ale przede wszystkim dania z jej dodatkiem efektownie się prezentują.

ILE KOSZTUJE TAKA PRZYJEMNOŚĆ?

Niestety, choć zieloną herbatę kojarzymy z czymś niedrogim, to ten proszek jest akurat drogi jak diabli. Ja zakup odkładałam na bliżej nieokreśloną chwilę, aż udało mi się złapać niedużą paczuszkę w dość ludzkiej cenie. Nie należy się więc spieszyć, bo w markecie na dziale „eko” opakowanie matchy może kosztować 50 zł. Kupisz, upieczesz babeczki, dojdziesz do wniosku, że Ci nie smakują i 50 zł psu w dupę…

zielony-proszek

JEŚLI NIE MATCHA, TO CO?

Nie należy się jednak poddawać. Często jest tak, iż te wszystkie egzotyczne dodatki mają swój odpowiednik na naszym rodzimym podwórku. Tak, jak nasiona chia, czyli szałwię hiszpańską (o której Hiszpanie często nie słyszeli ;)) możesz często zastąpić siemieniem lnianym, tak w wytrawnych potrawach możesz zastąpić matchę innym zielonym proszkiem, a mianowicie młodym jęczmieniem. Jest dużo tańszy, także fajnie barwi na zielono i też robi nam dobrze na zdrówko. Nie radzę jedynie przesadzać z jego ilością dodaną do dań, ponieważ można w ten sposób uzyskać intensywny, trawiasty smak, a tego raczej nikt nie chce. Jakie składniki odżywcze daje nam młody jęczmień? Pójdę prostą drogą i będę wypisywać prosto z opakowania: błonnik, kwas foliowy, potas, wapń, chlorofil, beta karoten… Myślę, iż jest to zdecydowanie lepsza droga do spożycia chlorofilu niż np. dodawanie do dań spiruliny (całkiem niedawno też była modna), która niestety daje mułowaty posmak i także nie jest najtańsza.

ZIELONY PROSZEK W DOBREJ CENIE

Ile dokładnie trzeba zainwestować w ten wspaniały zielony proszek z młodego jęczmienia? Cena jest zależna od tego, gdzie kupujesz. Zapewne można tanio wyrwać coś w internetach, za średnią cenę na dziale „eko” w marketach, ja natomiast kupiłam za kilka złotych na cotygodniowym targu z ekologiczną żywnością. Czy warto? Skoro jest źródłem witamin i minerałów, to pewnie warto! A co z tym barwieniem na zielono? Ja dosypałam do ciasta na naleśniki i wyszło całkiem fajnie. Z pewnością polecam do wytrawnych dań!

Zapisz

Podziel się
Poprzedni post Kolejny post