Śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem

23 listopada 2017opycha.pl

Lubisz czasem skubnąć śledzika? Jeśli tak, to super, bo to tania rybka, która jest bardzo zdrowa. Ja do niedawna nie ruszyłabym śledzia, ale od czasu, gdy sama go przygotowuję zaczął mi smakować. Czasem lubię pokombinować, ale dzisiaj proponuję klasyk, czyli śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem. Proste w przygotowaniu, a wychodzą tak dobre, że sama zjadłam wszystko na jedno posiedzenie... Jak to się mawia - klasyka zawsze w cenie!

Śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem

Śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem

Ilość porcji: 250 g śledzi

Stopień trudności: proste

Składniki

  • 250 g śledzi w oleju
  • 150 g gęstej śmietany (ja miałam 12%)
  • pół średniego jabłka
  • spory ogórek kiszony
  • pół małej cebuli
  • świeżo mielony pieprz

Sposób przygotowania

  1. Najpierw odmocz śledzie. Jak już być może wspominałam w przepisie na śledzie w oleju - nie lubię przemoczonych śledzi, ale niestety trzeba to zrobić, bo na koniec wyjdą niejadalne i trzeba będzie wyrzucić... Zalej śledzie wodą i co jakiś czas ją zmieniając mocz tak długo, aż ich słoność będzie do zaakceptowania. Następnie wyjmij śledzie z wody i pokrój na kawałki o szerokości ok. 2 cm i włóż do miski.
  2. Pokrój jabłko i ogórka w drobną kostkę (maksymalnie 1 cm), cebulkę bardzo drobno posiekaj. Przełóż te składniki do śledzi, dodaj śmietanę i trochę świeżo zmielonego pieprzu.
  3. Wymieszaj delikatnie całość, przykryj i odstaw do lodówki. Po nocy spędzonej w lodówce Twoje śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem powinny być już gotowe, ale nic im się nie stanie, jeśli tam postoją jeszcze troszkę dłużej.
Życzę smacznego - Ania
http://opycha.pl/sledzie-w-smietanie-z-jablkiem-i-ogorkiem/

Podziel się
  • ojej… polski śledzik to mi się marzy, muszę przyznać 😉 we FR mało gdzie można znaleźć płaty śledzia do zamarynowania. Na ogół już są „zrobione”, a takich nie lubię, bo za kwaśne. Nawet chciałam namówić mamę, żeby mi śledzia z cebulką przywiozła w walizce, ale boi się jednak o swój bagaż 😛

    • Fakt… ja raz przyniosłam śledzie ze sklepu, zaparkowane szczelnie, takie z tacki bez głów, zero oleju czy octu… oczywiście plecak „złapał śledziowy klimat” 😛 Tak więc z jednej strony współczuję z racji braku śledzia, z drugiej strony w ogóle się Twojej Mamie nie dziwię 🙂 Pozostaje się nie poddawać i szukać. Nie ma w pobliżu jakichś polskich sklepów z matiasami?

Poprzedni post Kolejny post