Odżywianie kierowane polityką

30 marca 2017opycha.pl

Zastanawiałeś się kiedyś co poza Twoimi własnymi decyzjami ma wpływ na Twoje odżywianie? Czy nie jest to przypadkiem polityka? Gdy zaczynają się rozmowy o polityce, natychmiast uciekasz. Nie chcesz o tym słuchać, bo takie dyskusje zwykle kończą się konfliktem. Ponad to przecież ten temat nigdy Ciebie nie interesował. Nie zagłębiasz się w politykę, bo przecież i tak nic nie zmienisz, a to, co się dzieje nie ma większego wpływu na Twoje życie… No może poza wyższymi podatkami i systemem szkolnictwa. Po co więc zaprzątać sobie głowę grupą odrealnionych osób, które obrzucają się nawzajem błotem?!

odzywianie-kierowane-polityka

JAK POLITYCY DECYDUJĄ O TYM, CO WRZUCISZ DO KOSZYKA?

Mylisz się, myśląc, iż polityka nie ma wpływu na Twoje życie. Nawet, jeśli nie włączysz wiadomości do śniadania, to polityka wejdzie z buciorami w Twoje życie już przy pierwszej wizycie w sklepie. Często mówiąc „polityka” ograniczamy swoje wyobrażenie do własnego podwórka i sejmowych batalii, ustaw i uchwał. Niestety, wszystkie decyzje podejmowane przez tych „na górze” odbijają się echem w wielu dziedzinach Twojego życia. W tym także w odżywianiu. Nie zwariowałam, też to zauważysz, tylko musisz patrzeć szerzej. Wpływ polityki na kwestie spożywcze świetnie pokazuje polska komedia Kariera Nikosia Dyzmy, w której politycy manipulują działaniem cukrowni. Fakt, jest to żartobliwe ujęcie problemu, jednak udowadnia, iż nie zwariowałam 😉

Obecnie najlepszym przykładem na to, jak polityka wpływa na nasze odżywianie jest Unia Europejska i tzw. BREXIT. Teraz Unię opuszcza Wielka Brytania, co nie będzie miało aż tak dużego wpływu na spożywcze aspekty polskiej gospodarki, ale wyobraź sobie co będzie, jeśli Unię opuści jeszcze kilka innych krajów. Wybierz się do supermarketu i popatrz na etykiety przy warzywach i owocach. Spora ich część jest importowana, najczęściej z Hiszpanii. Odżywiamy się najczęściej właśnie tymi importowanymi produktami (o zgrozo!), ponieważ są tanie i łatwo dostępne. Co zatem stałoby się, gdyby następna  w kolejce do opuszczenia Unii Europejskiej stanęła Hiszpania? Ceny produktów importowanych do Polski prawdopodobnie by wzrosły. Prawdopodobnie zatem przestalibyśmy je tak chętnie kupować, ponieważ według większości badań jednym z głównych czynników, którymi się kierujemy na zakupach jest właśnie cena produktu.

CZY POLITYKA MOŻE MIEĆ POZYTYWNY WPŁYW NA ODŻYWIANIE?

Chciałabym jednak przytoczyć plusy takiej sytuacji. Fakt, fajnie jest mieć na wyciągnięcie ręki egzotyczne produkty w atrakcyjnej cenie, jednak zastanów się, czy nie warto pochylić się nad tematem i popatrzeć obiektywnym okiem? Niedawno pisałam o młodym jęczmieniu, który może nam służyć tak dobrze, jak japońska zielona herbata (matcha), która kosztuje fortunę. Wyobraź sobie co by się wydarzyło, gdyby odciąć Polskę od tych importowanych warzyw i owoców… Ja potrafię sobie to wyobrazić. Wróciłyby stare czasy, gdy odżywianie się było uzależnione od tego, co jest dostępne w naszym otoczeniu.

odzywianie-kierowane-polityka

Znasz zasadę 20 kilometrów? Osoby, które chcą się zdrowo odżywiać w miarę możliwości stosują ją, czyli nabywają produkty, których producent mieści się nie dalej niż 20 kilometrów od ich miejsca zamieszkania. Dawniej w ten sposób można było zredukować cenę produktu, a teraz, w dobie importu, w ten sposób zdobywa się zaufanego dostawcę i produkt dobrej jakości. A dlaczego odżywianie sezonowe? Bo okoliczny rolnik nie będzie miał hektarów szklarni, w których będzie hodował warzywa i owoce poza sezonem. Owszem, będą mrożonki, ale z pewnością spora część używanych produktów będzie towarami sezonowymi. Obecnie ta zasada ma średnie zastosowanie, ponieważ zakup warzyw i owoców od rolnika może okazać się droższy niż zakupy w markecie.

CZAS NA REFLEKSJĘ…

Mam nadzieję, iż w przystępny sposób udowodniłam, że w czasach globalizacji polityka ma wpływ nie tylko na podatki, ale także na nasze odżywianie. Jednocześnie chciałabym zachęcić, abyś w wolnej chwili zastanowił się, komu chcesz wkładać swoje pieniądze do kieszeni. Jeśli masz taką możliwość i stać Cię na to, kupuj żywność od lokalnych producentów. Im się będzie wtedy opłacało prowadzić biznes i być może uraczą Cię  korzystnymi upustami. Ty natomiast dostaniesz w  zamian zdrowsze produkty o lepszej jakości, które nie muszą pokonywać tysięcy kilometrów, aby trafić na Twój stół.

 

Zapisz

Zapisz

Podziel się
Poprzedni post Kolejny post