Lubię na ostro!

26 stycznia 2017opycha.pl

Na samym początku zaznaczę, że chodzi oczywiście o jedzenie, niech stwierdzenie, że lubię na ostro Was nie zmyli… Nie wiem jak Wy, ale ja lubię kuchnię z odrobiną pikanterii. Mam na myśli zarówno znaczenie dosłowne, czyli ostre przyprawy, jak i to, żeby czasem zaryzykować i zbuntować się troszeczkę… Dziś jednak skupię się na ostrym smaku.

lubie-na-ostro

ERA PIEPRZU JUŻ ZA NAMI

Dawniej w  celu zaostrzenia potrawy dodawaliśmy pieprz, jednak wraz z rozwojem światowej gospodarki przyszły do nas takie specyfiki jak chilli, wasabi i im podobne. Teraz popularne stają się gotowe sosy, np. tabasco, które samo w sobie jeszcze jest jedną z łagodniejszych wersji. Producenci prześcigają się w podnoszeniu ostrości swoich wyrobów do tego stopnia, że niektóre muszą być sprzedawane jako produkty kolekcjonerskie, bo przekraczają wszelkie ustalone normy. Istnieje nawet skala ostrości, według której ustala się stopień ostrości. Po co to wszystko? Po to, aby ktoś, kto lubi ostry smak mógł sobie zafundować chwilę przyjemności.

BEZ PRZESADY…

No właśnie, przyjemności… Jednak należałoby się chwilę zastanowić, czy to jeszcze jest przyjemność i czy w ogóle chodzi o smak? Z autopsji wiem, iż to jest jak z cukrem. Początki są niewinne, a potem kubki smakowe się przyzwyczajają, więc chcesz więcej i więcej. Zauważyliście pewnie, że nikt nie zaczyna od sosu „mega death”, którym można sobie poparzyć skórę, tylko od łagodniejszego chilli. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, jednak godnym uwagi aspektem jest zagubienie odczuwania pozostałych smaków. Gdy pikanteria staje się tematem przewodnim zanikają barwy pozostałych przypraw, naturalny smak produktów, a ostrość dominuje. Część osób jest już na takim etapie, że równie dobrze mogliby sobie polewać gąbkę ostrym sosem i jeść tylko po to, aby czymś zapchać żołądek.

Nie mnie oceniać czy podnoszenie stopnia ostrości kosztem zróżnicowania reszty smaków jest dobre, czy nie, ja jednak zamierzam zachować umiar i odczuwać smaki „pełną gębą”. Z pewnością jednak mojej kuchni będę dodawać nutki pikanterii nie tylko za pomocą pieprzu!

Podziel się
Poprzedni post Kolejny post