Daj chłopu zarobić!

8 maja 2017opycha.pl

Obecne realia rynkowe podpowiadają nam, że najlepiej kupić dużo i tanio. Latamy po marketach, szukamy promocji,  a nawet ściągamy aplikacje na telefony, w których znajdziemy wszystkie aktualne gazetki reklamowe. Wszystko po to, aby zaoszczędzić. Efekt jest taki, iż wydajemy pieniądze na produkty z masowej produkcji, spełniające najniższe standardy, a do tego w takich ilościach, że kończy się pełnym koszem na śmieci.

daj-chlopu-zarobic

MIĘSO O SMAKU MIĘSA…

Niedawno szukałam dobrej jakości mięsa na żurek. Wstąpiłam do małego pawilonu. Oczywiście nazwa „Galeria Mięs” bardzo mnie rozbawiła, ale gdy już weszłam do wnętrza i moim oczom ukazała się witryna z miąskiem, to nie mogłam ukryć zachwytu! Wszystko wyglądało przepięknie, jak w galerii. Sklepik nie był przepchany, miał niewielki asortyment, ale bardzo dobrej jakości. Kupiłam kawałek boczku, trochę szynki i białą kiełbasę. Zapłaciłam dwa razy więcej niż w markecie, ale mój plecak opchany tym mięsem pachniał na kilometr przepysznym jedzeniem! Uwierzcie mi, pierwszy raz od dawna szynka rozpłynęła mi się w ustach, a ja z kolei pierwszy raz w życiu odkrawałam sobie kawałki wędzonego boczku, który czuć było prawdziwym dymem.

JAJKA PROSTO OD KURY…

Gdzie kupujecie jajka? W markecie, bo blisko? A może od „baby” na bazarku? Mnie ostatnio udało się całkiem przypadkiem kupić prawdziwe jaja ze wsi. Kosztują oczywiście więcej niż marketowe, ale to się odpłaca z nawiązką. Prawdziwe wiejskie jaja są od szczęśliwej kurki, która skubała trawkę, czasem upolowała robaczka. Nie są to zawsze jaja z podwójnymi żółtkami w tak intensywnym kolorze, że aż pomarańczowe. Są to natomiast jaja pełne witamin, składników odżywczych i o mniejszej zawartości cholesterolu. Pierwszy raz od dawna smażyłam omlet z takim zachwytem! Jajka po roztrzepaniu i lekkim podsmażeniu były żółciutkie, świeżutkie i pyyyyszne!!!

daj-chlopu-zarobic

KRÓTKO MÓWIĄC…

Nie będzie to długaśny wpis, bo nie ma też co się rozpisywać. Kalkulacja jest prosta – warto wydać na składniki dobrej jakości, bo potem oszczędzimy na lekach. Mało tego, oszczędzimy o tyle, że miąsko dobrej jakości nie jest pompowane wodą do granic możliwości, wędzony boczek smakuje dymem, a nie farbą, jajka dają poczucie zdrowej sytości, a nie ciężkiego opchania… Warto kupić mniej mięsa, bo zalecane jest jego ograniczenie, poza tym i tak często nadmiar wyrzucamy, wywalając tym samym pieniądze do kosza. Temat jaj to długaśna rzeka, ale jedno jest pewne – w podobnej cenie kupisz jajca od chłopa ze wsi, takie nawet niestemplowane, od wesołej kurki, a także takie z chowu ściółkowego, czyli jednak takiej kurki trochę mniej szczęśliwej. Polecam szukać małych sklepików, drobnych dostawców, a w miarę możliwości nawiązywać znajomości i współpracę z rolnikami, szczególnie takimi drobnymi, którzy nie walą pestycydów i nawozów w ilościach przemysłowych. Oni się ucieszą, gdy wpadnie grosz do kieszeni, a Ty będziesz jeść smacznie i zdrowo. Daj chłopu zarobić!

Zapisz

Podziel się
Poprzedni post Kolejny post