Awokado poproszę!

19 stycznia 2017opycha.pl

Ostatnimi czasy modne staje się mówienie o tak zwanych „super produktach”.  Co je wyróżnia?  Przypisuje się im genialne właściwości odżywcze, wymienia całą masę witamin i minerałów, ogólnie wychwala pod niebiosa.  Jednym słowem jeśli zjesz taki super produkt będziesz piękny, żwawy i cudowny jak młody bóg!

awokado-poprosze

WITAMINY NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI?

Grupa najpopularniejszych produktów wyróżniających się wspaniałymi właściwościami, to dla Polaków zwykle egzotyczne rzeczy, zatem ich cena może odstraszyć. Na szczęście tutaj sprawdza się powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie” i okazuje się, iż spora ilość tych egzotycznych składników można zamienić na nasze rodzime. Najprostszy przykład – zamiast wydawać majątek na nasiona chia możesz stosować w kuchni siemię lniane. Jest jednak jeden taki, którego ja zamieniać nie zamierzam… Awokado poproszę!

CZARNY PR

Awokado jest jak szpinak – zdrowe, ale źle przygotowane może tylko zniechęcić. Jednak jak już nauczymy się obsługi tego owocu, to robi się z niego taka stara żona – podchodzimy do niej jak do jeża, ale żyć bez niej nie potrafimy… Tak jak w starym małżeństwie, trzeba się przy awokado troszkę postarać. Najlepiej być na bieżąco z przepisami, bo każdego dnia pojawia się ich co raz więcej. Na słodko, na wytrawnie, surowo, ciepło. Ja najczęściej jednak stosuję klasykę, czyli pastę z awokado. Świetnie nadaje się ona na kanapki, daje uczucie sytości na długi czas (szczególnie, jeśli połączymy ją z plastrami jajka), a do tego daje nam masę zdrowych tłuszczy.

CO Z DOSTĘPNOŚCIĄ?

Niegdyś awokado było rzadko dostępne. Dziś jest importowane w takich ilościach, że bez problemu znajdziecie je w większości marketów. Cena też spadła wraz ze wzrostem popytu. Mało tego, z racji faktu, iż awokado psuje się tak samo, jak reszta owoców i warzyw, można złapać je w promocji. Uważajcie jednak, gdyż często te w niskich cenach są albo przejrzałe, pociemniałe i zbyt miękkie, albo przeciwnie – twarde i niedojrzałe. Najlepiej pomacać, sprawdzić, czy ogonek lekko odchodzi i dopiero po pozytywnych wrażeniach organoleptycznych załadować do koszyka.

Podziel się
  • Uwielbiam awokado. Mogę jeść bez niczego 😉 Z drugiej strony ten przepis jest zachęcający 🙂

    • Ania

      Czyli jednak są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie, bo ja zawsze słyszę tylko „o, awokado… fuj!” 😉

  • Kiedyś nie lubiłam awokado, aż do czasu kiedy zamówiłam sałatkę, w której jednym ze składników było awokado właśnie – postanowiłam po latach sprawdzić czy może smaki mi się jednak nie zmieniły i go nie polubię. Od tego czasu przepadła i uwielbiam awokado – szczególnie w sałatkach i koktajlach 🙂

    • Ania

      No proszę! To bardzo fajne, gdy się szuka swoich smaków i nie obrażana śmieć na jakieś produkty! Sama jeszcze do niedawna nie jadłam np. schabu, bo zraziłam się za dzieciaka, a teraz nie mam z nim absolutnie żadnego problemu. Często ludzie nie podejmują kolejnej próby, a szkoda, bo mogłoby wyjść tak, jak u Ciebie 😀

  • Ale trzeba uważać i obserwować – mojemu mężowi nie służy, co odkryliśmy po tygodniach jedzenia go niemal codziennie 🙂

    • Ania

      Gratuluję tego, że doszliście co mężowi szkodzi, bo nietolerancje pokarmowe są ciężkie do rozpoznania… Wiadomo, to jak z każdym jedzeniem – jedni jedzą kebaby i czują się super, inni zjedzą tylko podsmażone mięso i już ich boli wątroba… W każdym razie jak już się stwierdzi nietolerancję, to faktycznie lepiej zrezygnować 🙂

Poprzedni post Kolejny post